Porażka reprezentacji Polski ze Słowenią nie powoduje, przynajmniej na razie, wielkich kłopotów dzięki udanemu początkowi eliminacji mistrzostw Europy. Jednak z meczu w Lublanie wypływa wiele negatywnych wniosków. Jednym z nich jest to, że Kamil Glik wciąż jest niezastąpiony.